czwartek, 25 stycznia 2018

Pola Arle: Handel i herbata - recenzja dodatku

http://www.planszowkiwedwoje.pl/2018/01/pola-arle-handel-i-herbata-recenzja.html
Świetne Pola Arle doczekały się dodatku! Tym razem na pudełku obok nazwiska Uwego Rosenberga znalazł się też Tido Lorenz, główny autor rozszerzenia Handel i herbata. Czy nowy surowiec oraz możliwość sprowadzania towarów z innych zakątków świata pasują do życia spokojnych rolników i hodowców zwierząt? Oceniamy nową wizję wschodniofryzyjskich pól!

Wiek: 12+
Liczba graczy: 1-3
Czas gry: 60-120 minut
Wydawca: Games Factory
Tematyka: Fryzja Wschodnia, herbata, uprawa roli
Główna mechanika: rozmieszczanie robotników
BGG: Fields of Arle: Tea & Trade

Grę przekazało nam wydawnictwo Games Factory.

Handel i herbata nie jest samodzielną grą. Recenzję podstawowych Pól Arle przeczytacie tutaj.

Zawartość:

Wiktor:

Dodatek do Pól Arle trochę zaskoczył mnie niewielką liczbą elementów, które znalazłem w pudełku. Są to wszystkie komponenty potrzebne trzeciemu graczowi (plansza włości, stodoły, drewniane znaczniki itd.), ale w zestawie znalazło się też miejsce dla ponad 20 nowych budynków, kilka planszetek i trochę różnych żetonów (kafelków łodzi i herbaty).

Oceniając Handel i herbatę jedynie po fizycznej zawartości byłbym nieco rozczarowany, tym bardziej, że rozszerzenie nie należy do najtańszych. Jak to jednak w przypadku dodatków często bywa, trzeba poświęcić chwilę temu, co jest niewidoczne dla oka. O nowościach i zmianach w rozgrywce dowiesz się z kolejnych punktów.

Kasia:

Choć zawartości rzeczywiście nie ma ty zbyt dużo, to elementy są wykonane równie solidnie co te z podstawki. Trzeba liczyć się z tym, że do rozłożenia potrzeba jeszcze więcej miejsca, ze względu na nowe komponenty i ewentualnie obecność trzeciej osoby. Niezbyt efektownie prezentują się w mojej opinii różnego rodzaju małe fragmenty planszetek, które trzeba dołożyć do oryginalnego pola gry. Są jednak praktyczne i nie widzę sposobu, by dało się tę kwestię rozwiązać inaczej.

Ocena Wiktora: 5/10

Ocena Kasi: 6/10

Co nowego?

Wiktor:

Pola Arle: Handel i herbata wprowadzają do gry kilka nowinek, które w znaczny sposób wpływają na rozgrywki. Można podzielić je na elementy związane z wprowadzaniem możliwości gry we troje (jak np. nakładka na planszę zmniejszająca liczbę rund, planszetki na dodatkowe budynki) oraz na te używane niezależnie od liczby osób (statki, herbatę i kanały). Pierwsza ze zmian jest oczywista: do tej pory Polami Arle można było cieszyć się tylko we dwoje, wprowadzenie kolejnego gracza jest więc lekką rewolucją. Tym bardziej, że w takim wariancie można rozpocząć partię z budynkiem albo ulepszonymi narzędziami. Spójrzmy jednak na elementy wpływające na sam przebieg zabawy.

Herbata - z jednej strony zwykła, po ulepszeniu zmienia się w herbatę wschodniofryzyjską. Pozwala ona wzmacniać akcje (w końcu słodki napój dodaje sił!) w zamian za odrzucanie żetonów. Jedna zwykła herbata podczas korzystania z narzędzi pozwala traktować je tak, jakby były o poziom wyższe (np. wykopać pięć zamiast trzech torfów na pierwszym poziomie). Napój ze wschodniej Fryzji działa analogicznie, ulepsza jednak akcję o dwa. Najlepszy efekt dają jednak dwie lokalne herbaty, dzięki którym daną akcję można wykonać dwa razy.

Kutry i statki handlowe - stanowią dodatkową możliwość do ulepszania towarów, mają jednak też specjalne zdolności. Niezaładowane kutry przywożą co turę jeden albo dwa punkty jedzenia. Statki natomiast pozwalają na płacenie np. jedzeniem lub herbatą za przywożenie różnych dóbr.

Kanały - dwa znaczniki przylegające do pola osuszają je. Oznacza to, że bagna na takim polu zmieniają się w torfowisko (można obrócić kafelek), a łąka łącząca się z dwoma kanałami pozwala na trzymanie na niej do trzech owiec. Dzięki temu zwierzaki te można mnożyć też na osuszonych polach, nie tylko w budynkach. Również niektóre budynki uzależniają zyski od liczby tych znaczników na planszy włości.

Handel i herbata ma tak naprawdę niewiele zasad, te trzeba jednak zapamiętać. W pudełku nie ma żadnej karty pomocy, a taka przydałaby się podczas pierwszych partii. Skoro o brakach mówimy, to przydałby się również opis działania nowych elementów z niektórymi starymi budynkami (np. statków z ładownią) oraz informacja o tym, czy dodatkowych pojazdów używa się też w grze dwuosobowej. Biorąc jednak po uwagę fakt, że Pola Arle to jednak tytuł dla zaawansowanych planszówkowiczów, to nie jest źle. W instrukcji nie zabrakło miejsca na wyjaśnienie nowych budynków. Cieszy mnie, że instrukcja rozszerzenia jest wyraźnie krótsza od tej oryginalnej. Trzeba jednak uważać podczas podmieniania kafelków (kilka z dodatku zastępuje te z podstawki), bo pomieszano ich nazwy wypisane w instrukcji. Wszystkie nowe płytki są jednak oznaczone, wystarczy więc kierować się nazwami na nich.

Pola Arle: Handel i herbata nie wprowadzają jedynie trzeciego gracza, ale też dodają trochę nowych elementów. Wszystkie mogą w dość znaczny sposób wpłynąć na przebieg partii, istotne są też budynki z rozszerzenia, które zapewniają większą różnorodność.

Kasia:

Grając z dodatkiem zdarzało mi się motać trochę jeśli chodzi o sposób ulepszania akcji przy pomocy herbaty. Przydałby się jakiś skrót np. nadrukowany na planszy, który od pierwszej gry wyjaśniałby co i jak. Poza tym jednak nowe reguły są dość intuicyjne i nie powinny sprawiać większych problemów.

Ocena Wiktora: 7/10  

Ocena Kasi: 7/10

Wrażenia:

Wiktor:

Zacznę od największej zmiany w stosunku do wersji podstawowej, czyli od wprowadzenia trzeciego gracza. Wiąże się to ze zmniejszeniem liczby rund (z 9 na 7), nieznacznie większą liczbą budynków oraz lekką modyfikacją akcji dostępnych u dołu planszy (np. wprowadzeniem trzech pól powtarzających zajętą akcję). Pewnym ułatwieniem jest rozpoczynanie partii z narzędziami/budynkiem (pisałem o tym wcześniej) oraz małym wózkiem. Wciąż jednak odnoszę wrażenie, że 7 rund to trochę mało, szczególnie przy takim tłoku na planszy. Widać to też po wynikach, które są wyraźnie niższe nawet od tych osiąganych na samej podstawce we dwoje. Sama możliwość gry we troje jest jednak sporą zaletą, bo tytuł staje się dzięki niej trochę bardziej uniwersalny i może częściej trafiać na stół. Ważne tylko, by ten stół był pokaźnych rozmiarów, bo elementy dla trzeciej osoby i dodatkowe planszetki zajmują trochę miejsca.

Handel i herbata swój prawdziwy potencjał pokazuje w partiach dwuosobowych. Wówczas można w pełni wykorzystać wszystkie nowinki, bo rozgrywka trwa standardowe 9 rund. Wydłuża się jednak jej czas, bo kombinowania i wyszukiwania optymalnych ruchów jest tutaj wyraźnie więcej, niż w podstawce. Wydaje mi się, że tryb dwuosobowy wciąż pozostaje głównym atutem Pól Arle.

Nowe rozwiązania wprowadzone przez Handel i herbatę w praktyce działają lepiej, niż wyglądają na papierze. Herbata okazuje się niezwykle przydatna, bo pozwala wzmacniać akcje. Dzięki niej można więc zbierać więcej surowców lub też wysyłając jednego robotnika dwa razy skorzystać z danego pola (za dwie herbaty wschodniofryzyjskie). Pozyskiwanie jej jednak nie należy do najprostszych, gdyż poza trzema startowymi żetonami zdobywa się ją dzięki statkom i budynkom. Tylko jedno pole akcji (babka) pozwala dobrać ulepszony żeton. Statki handlowe oraz kutry zapewniają dodatkowe miejsca na ulepszanie towarów, dostarczają jedzenie (kutry) i inne dobra (statki). I znów: to ciekawe i przydatne urozmaicenie, którego uzyskanie wymaga pewnego wysiłku. Dzięki temu (albo przez to, jak kto woli) Pola Arle z Handlem i herbatą stają się tytułem cięższym niż sama podstawka. Mimo nowych elementów nie zwiększono liczby akcji, trzeba więc optymalizować ruchy, a pomijanie statków i herbaty nie wydaje mi się zbyt opłacalne.

Nieco mniej niezbędne są kanały, które sprawdzają się głównie przy strategii nastawionej na pola i hodowlę zwierząt (szczególnie owiec). Ich atrakcyjność podnoszą jednak trochę budynki, których efekt uzależniony jest od liczby znaczników na planszy włości. Kanały przydają się również do osuszania bagien, bo użyte na początku partii mogą w mgnieniu oka pozwolić na obrócenie trzech dużych, zalegających na polach płytek.

Nowe rozwiązania spodobały mi się na tyle, że nie wyobrażam sobie już gry bez dodatku. Jednak to rozszerzenie z rodzaju tych, których nie trzeba kupować: nie ma ono czego naprawiać, bo podstawka jest wg mnie skrojona niemal idealnie, ale dodaje kilka fajnych rzeczy. Jedną z nich są dodatkowe budynki, dzięki którym partie potrafią znacznie różnić się od siebie. Niekiedy pozwalają np. zrezygnować ze statków i zaopatrywać się w herbatę w jednej z budowli. Testowaliśmy różne układy i część z nich mocno wpływała na przyjmowane strategie. Dodatkowo podwajanie akcji pozwalało niekiedy na wybudowanie dwóch budynków w jednym ruchu, co potrafiło być ogrommy zastrzykiem punktowym.

Kasia:

Z jednej strony cieszę się, że w Handlu i herbacie dodano możliwość grania we trójkę, bo dzięki temu możemy siadać do jednego z ulubionych tytułów w większym gronie. Taki wariant ma jednak także swoje drobne minusy. Przede wszystkim zdarza się, że trzeba dłuższą chwilę czekać na swoją kolej. Pola Arle są generalnie grą dość podatną na paraliż decyzyjny, a tu mamy jeszcze więcej decyzji do podjęcia i o jednego gracza więcej. Nie jest to jednak coś, co sprawiałoby że gra staje się nieprzyjemna, gdyż nadal pozostajemy w pewnych akceptowalnych granicach. Oczywiście sporo zależy tu też od samych graczy.

To, że rozszerzenie dodaje grze kolejną warstwę w postaci całej mechaniki związanej z produkcją i wykorzystaniem herbaty, a co za tym idzie także sporo nowych decyzji, jest dla mnie kluczowe w jego ocenie. Już dotychczas Pola Arle były ciężką pozycją, która wymagała dużo pomyślunku. Podczas partii z dodatkiem zauważyłam, że częściej zdarzają mi się trudności w podjęciu decyzji, a mnogość opcji potrafi sprawić, że jakiegoś rozwiązania nie uwzględnię w swoich planach.

Nie chcę mówić, że większe skomplikowanie jest jednoznaczną wadą Handlu i herbaty, ale dla mnie ciężkość Pól Arle była na idealnym poziomie, a obecnie czuję się znów nieco przytłoczona ogromem możliwości. Warto jednak tę kwestię rozważyć indywidualnie, biorąc pod uwagę własne preferencje.

Najbardziej z całego dodatku podobają mi się natomiast nowe budynki. Po wielu partiach w podstawową wersję gry są one bardzo przyjemnym odświeżeniem i zdecydowanie pobudzają chęć do częstszego zdejmowania tytułu z półki.

Ocena Wiktora: 8/10

Ocena Kasi: 6/10  

Ocena:

Wiktor:

Pola Arle: Handel i herbata są bardzo fajnym dodatkiem. Rozszerzenie wprowadza nowe elementy, ale nie jest obowiązkowym zakupemgrając nie miałem wrażenia, że zaprezentowane tutaj rozwiązania wycięto z podstawki. Możliwość rywalizacji we troje jest ciekawą opcją, jednak Pola Arle pozostają dla mnie tytułem głównie dwuosobowym - w tym wariancie działają po prostu lepiej i nie mają tak dużego czasu oczekiwania na własny ruch. Czy warto kupić Handel i herbatę? Tak, jeśli tylko nie przeszkadza ci wzrost ciężaru gry (i nie mówię tylko o wadze pudełka). Mimo raczej skromnej zawartości rozszerzeniu udało się jeszcze zwiększyć frajdę płynącą z tej świetnej gry. Polecam!

Kasia:

Niezbyt podoba mi się, że Pola Arle z dodatkiem zabierają jeszcze więcej miejsca po rozłożeniu, a podczas partii we troje mogą wręcz sprawiać problem ze zmieszczeniem się na stole. Nie prezentują też już tak ładnie jak dotychczas, mamy raczej swoisty patchwork. Uważam, że pozostają one pozycją typowo dwuosobową, z ewentualną możliwością grania we troje. Mechanicznie wszystko jest w jak najlepszym porządku, choć bez wielkiego entuzjazmu podchodzę do wyraźnego wzrostu ciężkości gry. Dla mnie jest to dodatek z rodzaju "take it or leave it". Nie jest konieczny, trochę zmienia rozgrywkę, ale równie dobrze można się bawić bez niego.

  • Dla kogo?
Dla: fanów podstawowych Pól Arle; miłośników ciężkich gier; zaawansowanych planszówkowiczów; smakoszy herbaty ;)

Plusy:

  • spójne z podstawką wykonanie
  • możliwość grania we troje
  • nowe, ciekawe rozwiązania
  • jeszcze więcej wyborów i decyzji
  • świetnie dopasowana tematycznie do realiów

Minusy:

  • większy downtime we troje
  • zabiera dużo miejsca na stole

Grę przekazało nam wydawnictwo Games Factory. Dziękujemy!
https://www.facebook.com/gamesfactorypublishing/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz