piątek, 5 stycznia 2018

Kim jest Janusz? - recenzja

http://www.planszowkiwedwoje.pl/2018/01/kim-jest-janusz-recenzja.html
Kim jest Janusz? to gra, o której pierwszy raz usłyszeliśmy przez przypadek. Ktoś zagadał Kasię na temat planszówek i gdy usłyszał, że prowadzimy bloga rzucił "Graliście w Janusza?". Niedługo później na Festiwalu Gramy nie dało się przeoczyć ekipy reklamującej grę, więc postanowiliśmy zapytać o egzemplarz recenzencki...

Wiek: 14+
Liczba graczy: 3-8
Czas gry: około 20-30  minut
Wydawca: Trefl
Główna mechanika: kalambury
BGG: Who's the Dude?

Grę przekazało nam wydawnictwo Trefl.

Wygląd i wykonanie:

Wiktor:

Kim jest Janusz? ma zdecydowanie za duże pudełko. W środku znajdują się jedynie niewielkie karty z hasłami, klepsydra, notesik no i tytułowy Janusz, który jednak nie wypełnia całego kartonu. Zdecydowanie można było zapakować to wszystko bardziej kompaktowo i tak, by pudełeczko z kartami nie latało po pustej przestrzeni. Największą ciekawostką w grze jest oczywiście spora  (około 150 cm!) dmuchana lalka. Z gadżetów znajdowanych w planszówkach to dla nas nowość, niestety jest też trochę niewygodna do przechowywania. Spuszczanie powietrza po grze i pompowanie Janusza przed każdą partią to jednak trochę zachodu, a trzymanie czegoś tak sporego na półce z planszówkami raczej nie wchodzi w grę. Kim jest Janusz? poza dmuchaną lalką nie prezentuje się jakoś wyjątkowo. Plusem jest jednak to, że w zestawie znalazła się też łatka, której można by użyć po uszkodzeniu lalki (która na szczęście jest dość solidna).

Ocena Wiktora: 5/10

Ocena Kasi: 6/10

Zasady i instrukcja:

Wiktor:

Kim jest Janusz? to właściwie kalambury z użyciem... dmuchanej lalki. Gracze kolejno pokazują różne hasła, do których zaprezentowania muszą używać Janusza. Ogranicza ich czas odmierzany przez 45-sekundową klepsydrę. Każde poprawnie odgadnięte przez innych hasło nagradzane jest punktem zarówno dla pokazującego jak i zgadujących (co w instrukcji zaznaczono nieco niejasno, przez co nie byliśmy pewni, czy odgadujący zbierają punkty osobno, czy razem). Hasła dostępne w grze związane są z różnymi pytaniami np. "Kim jest Janusz?", "Używam Janusza jako...?", "Co przydarzyło się Januszowi?", "Z jakiego filmu jesteśmy?" itd.

Zasady gry zajmują jedną stronę niewielkiej ulotki. Trochę problemów przysporzyła nam punktacja, o czym wspominałem wyżej, chociaż prawdę mówiąc można grać i tak, i tak (zgodne z regułami jest chyba jednak wspólne liczenie punktów dla odgadujących). Zasady nie pozwalają na wydawanie odgłosów podczas pokazywania, co jednak często ignorowaliśmy - po pierwsze jest to imprezówka, po drugie niektóre hasła bez dźwięku wydawały się zbyt trudne do zaprezentowania. Mimo że Kim jest Janusz? nie ma wielu reguł, to i tak można było je zapisać czytelniej, np. korzystając z wypunktowań. Sam trzon zabawy jest jednak prosty jak budowa cepa i każdy, kto grał kiedykolwiek w kalambury powinien poradzić sobie z Januszem.

Ocena Wiktora: 7/10

Ocena Kasi: 7/10 

Rozgrywka:

Wiktor:

Kim jest Janusz? to imprezówka przeznaczona dla osób w wieku co najmniej 14 lat. Podczas rozgrywek nie trafiliśmy na hasła, które w mojej ocenie nadawałyby się tylko dla pełnoletnich, także przeglądając karty nic wielce kontrowersyjnego nie rzuciło mi się w oczy (najostrzejszy był chyba "striptiz" i "taniec na rurze"). Tak czy inaczej siadając do Janusza z młodszymi graczami warto jeszcze rzucić okiem na karty i ocenić je pod kątem własnych poglądów/upodobań.

Hasła mają różną trudność, co niekiedy daje się we znaki podczas partii. O wiele łatwiej pokazać jest, że Janusz jest DJ-em, niż wspólną grę w curling. Prezentacja niektórych odpowiedzi wymaga niezłego nagimnastykowania się, szczególnie gdy hasło nie jest bardzo oczywiste. Machanie Januszem, przestawianie go i układanie w różnych pozycjach jest tym, co odróżnia grę od klasycznych kalamburów. I wypada to dobrze. Wszystkie nasze partie wiązały się ze sporą ilością śmiechu, głównie za sprawą pokazujących, ale też padających odpowiedzi.

Kim jest Janusz? to gra przede wszystkim do zabawy w domu, bo trudno mi sobie wyobrazić rywalizację w jakiejś knajpie. Do pokazywania trzeba zapewnić sobie trochę miejsca, potrzebne jest też towarzystwo, w którym można czuć się swobodnie.

W grze jest 440 różnych haseł. To całkiem sporo, a dwie strony kart pozwalają na zabawę w taki sposób, żeby zadania nie powtarzały się zbyt często. Oczywiście spędzając przy Januszu każdy wieczór z czasem odpowiedzi będą nasuwały się same, ale wyciągając grę raz na jakiś czas nie powinno być z tym problemów.

Bez Janusza pudełko świeci pustkami...

Kasia:

Kim jest Janusz? to tytuł typowo imprezowy, którego oryginalność wyraża się w sposobie przedstawiania kalamburowych haseł. Wykorzystywanie do tego celu dmuchanej postaci jest samo w sobie dość zabawne i wymaga uruchomienia wyobraźni. Podczas gry kilkukrotnie brakowało mi jednak możliwości przewinięcia hasła. Niektóre są bowiem na tyle trudne, że mogą skutecznie kogoś pogrążyć i cały swój czas zmarnuje na jedno hasło. Zdecydowanie pomogłoby tu wprowadzenie jakieś domowej zasady.

Nieco kłopotliwe jest także zapamiętywanie ile punktów zdobyliśmy w danej turze, jeśli liczymy je dla poszczególnych odgadujących. W ferworze łatwo się pogubić, więc warto opracować jakiś własny sposób na poradzenie sobie z tą kwestią.

Poza tymi drobnymi mankamentami zabawa płynie jednak całkiem przyjemnie, jest sporo śmiechu, przekrzykiwania się i dziwnych wygibasów. Nie jest to gra, do której wraca się bardzo często, gdyż z czasem można zauważyć iż znajomość haseł ułatwia odgadywanie. Jest jednak interesującym urozmaiceniem spotkań w rozbawionym gronie znajomych.

Ocena Wiktora: 7/10

Ocena Kasi: 6,5/10

Ocena:

Wiktor:

Imprezówki nie goszczą jakoś regularnie na naszym stole, ale fajnie jest czasami sięgnąć po coś luźniejszego i innego. Kim jest Janusz? nie jest z pewnością grą odkrywczą ani innowacyjną, jednak zastosowanie gumowej lalki nieźle odświeża klasyczne kalambury. W towarzystwie lubiącym zabawną rozrywkę i cechującym się odrobiną dystansu tytuł powinien się przyjąć, tym bardziej, że Janusz jest gadżetem, jakiego raczej nie spotyka się w grach. Polecam fanom imprezówek.

Kasia:

Gdybym poszukiwała gry imprezowej dla siebie, to raczej postawiłabym na nieco inne tytuły. Jeśli jednak chciałabym zrobić nieco zwariowany prezent komuś z poczuciem humoru, to Janusz sprawdziłby się w tej roli całkiem przyzwoicie. To dość udana wariacja na temat klasycznych kalamburów, a nadmuchiwany Janusz już na wstępie zapewnia uśmiech na twarzach graczy.

  • Dla kogo?
Dla: osób z poczuciem humoru; początkujących; fanów imprezówek

Przypomina nam: Time's Up!, Taboo, Kalambury de Luxe, kalambury

Plusy:

  • oryginalny gadżet (Janusz!)
  • ciekawa odsłona kalamburów
  • sporo śmiechu podczas grania

Minusy:

  • problem z przechowywaniem Janusza
  • niektóre hasła są wyraźnie trudniejsze
  • instrukcja mogłaby być lepsza


Grę przekazało nam wydawnictwo Trefl. Dziękujemy!

http://www.trefl.com/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz