niedziela, 1 maja 2016

Zombie terror (Galakta) - unboxing

http://planszowki.blogspot.com/2016/05/zombie-terror-galakta-unboxing.html
Zombie Terror to gra, którą Galakta zdecydowała się wydać w ramach swojego konkursu dla autorów. W tej asymetrycznej dwuosobówce grający ludźmi będzie starał się uciec przez parking do samochodu, a zombie zrobią wszystko, by mu przeszkodzić.

Wiek: 14+
Liczba graczy: 2
Czas gry:  ok. 45 minut
Wydawca: Galakta
Tematyka: zombie, horror
Główna mechanika: różne moce graczy, system punktów akcji, zarządzenie ręką
Grę przekazało nam wydawnictwo Galakta.
 

O co w tym chodzi?

Jeden z graczy wciela się w ludzi próbujących uciec do samochodu lub zrealizować inny przewidziany w scenariuszu cel. Zombie natomiast starają się powstrzymać te próby naiwnych ocalałych. Każda z grup posiada inne zasady dotyczące ruchu oraz inne akcje, z których może korzystać podczas tury. To wszystko sprawia, że gra jest asymetryczna i wymaga stosowania innych strategii zależnie od tego, czy gra się jako zombie, czy ludzie. Całość utrzymana jest w klimatach kina klasy B.

Pierwsze spojrzenie:

Wersja, którą otrzymaliśmy do recenzji od Galakty, była lekko "odpicowana" - zawierała poplamioną krwią grafikę dodaną do okładki, bonusowe znaczniki, przypinkę oraz podkładkę pod kubek. Do tego dostaliśmy również autografy autorów! To, co znajdziecie jednak w sklepach nie jest wcale "uboższym" wydaniem - dodatki są raczej drobnym bonusem, który w ogóle nie zmienia zasad czy przebiegu rozgrywki.



Pudełko ozdobione jest grafiką sprawiającą wrażenie rock'n'rollowej. Początkowo myśleliśmy, że na żywo będzie ona wyglądała tandetnie, ale tak nie jest. Prezentuje się całkiem przyjemnie.

Wrażenia:

Głównymi elementami Zombie Terroru są drewniane znaczniki postaci i zombie oraz plansza. Jak możecie zobaczyć na zdjęciach, w pudełku znaleźliśmy też naklejki, którymi trzeba przyozdobić drewienka. Zadania podjęła się Kasia i poszło jej to sprawnie. Nawet jedna źle przyklejona naklejka nie sprawiała problemów - z łatwością dała się oderwać i przymocować poprawnie.

Plansza gry jest dwustronna - z jednej strony posiada nadrukowane przeszkody, z drugiej jest pusta - ma służyć do rozgrywania scenariuszy. W tym pomóc mają żetony, których do gry dorzucono całkiem sporo - pozwolą one nie tylko odegrać scenariusze z pudełka (dwa), ale też tworzyć własne. Plansza i żetony są szare, przez co nie prezentują się zbyt efektownie, jednak podczas partii spisują się dobrze - nie ma fajerwerków, ale jest za to czytelnie i przejrzyście.


W Zombie Terrorze jest także kilka kart akcji, które mają stanowić asy w rękawie obu stron. Oglądając ich grafiki prezentowane przez Galaktę byłem załamany - o ile ilustracje wyglądały okej, to ramki były szczytem kiczu i tandety. Na żywo jednak - jak to często bywa - wyglądają o niebo lepiej, pasując do stylistyki gry i samych kart.


Podsumowując - gra wygląda w porządku. Wykonana natomiast jest bardzo dobrze - karton jest gruby, drewienka sensownych rozmiarów, a dodatkowych żetonów nie brakuje.

Plusy:

  • porządne wykonanie
  • spójny wygląd
  • dodatkowe żetony
  • dwustronna plansza
  • dwa scenariusze oraz arkusze pomocy w pakiecie

Minusy:

  • bez wizualnych fajerwerków i zachwytów

Zawartość pudełka i zdjęcia:

  • plansza
  • 20 znaczników zombie (+ 40 naklejek)
  • 6 znaczników ludzi (+ 12 naklejek)
  • 12 kart
  • 40 dwustronnych żetonów
  • 2 żetony auta ucieczkowego
  • 2 karty pomocy
  • 6 żetonów nabojów
  • żeton zombie terroru





Bonus recenzencki :)



Grę przekazało nam wydawnictwo Galakta. Dziękujemy!

http://galakta.pl/

5 komentarzy:

  1. Wystarczy zastosować figurki z Zombicide i będzie akurat jeśli chodzi o sferę wizualną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo tak myślałem, chciałem już nawet brać zombiaki z Last Night on Earth, ale... na figurkach nie da się zaznaczyć tych, które już się ruszyły. A to akurat jest dość istotne w Zombie Terrorze ;)

      Usuń
    2. Łukasz Zębik5 maja 2016 11:25

      Dlatego też m.in. zrezygnowaliśmy z figurek w Zombie Terror :) W przypadku ludzi też byłoby trudno na figurce zaznaczyć, że dana postać jest ranna. Użycie pionków jest według mnie bardziej czytelne.

      Usuń
    3. Zaraz zaraz, to ja jestem tutaj amatorem, a wiem, że wspomniane oznaczanie figurek nie jest żadnym problemem, a znam minimum 3 sposoby w grach, które posiadam, gdzie takie oznaczenia są realizowane :-). Nie ma sensu wymyślać szalonych ideologii :-).

      Usuń
    4. No nie ma też co ukrywać, że figurki to koszt, a koszt to cena. Już same projekty figurek - z tego co wiem - to szalone pieniądze. Jasne, można wydać grę logiczną (bo taki w sumie jest ZTerror) za 200 złotych, tylko po co? ;)
      -W.

      Usuń