niedziela, 14 lutego 2016

Farmageddon - rozwiązanie konkursu

http://planszowki.blogspot.com/2016/02/farmageddon-rozwiazanie-konkursu.htmlMożna romantycznie we dwoje, można też kooperacyjnie lub rywalizacyjnie przy planszy. Trzecią opcją - i to na tę padł u nas wybór - było spędzenie walentynek czytając zgłoszenia na konkurs ;). Zadanie niełatwe, bo przyszło ich sporo, a i wybór był strasznie trudny. W końcu jednak się udało! Tym razem ostateczne decyzje podejmowała Kasia, która z zaangażowaniem przeglądała maile i porównywała prace.

Przede wszystkim wielkie DZIĘKUJEMY należy się Wam, osobom biorącym udział w konkursie! 

Po raz kolejny zaskoczyła nas Wasza pomysłowość, bo historie pojawiały się w najróżniejszych formach i stylizacjach. Były więc czarownice, były ukryte tożsamości (z Pyrką w roli głównej), kosmici, gangsterzy, aktywiści społeczni, petycje... Było też sporo wierszyków, i o ile na ogół za nimi nie przepadamy, to tym razem dostarczyły nam dużo śmiechu. Po godzinach (poważnie!) spędzonych na czytaniu, wybieraniu i ocenianiu postanowiliśmy nagrodzić:

Wojciecha Kowalskiego za dziennik popadającego w paranoję Bacznego Kabaczka
oraz 
Pawła Kuźniewskiego za rymowaną bajkę z morałem, który warto wziąć sobie do serca :).

 

Baczny Kabaczek

Dziennik naukowy, zapis czwarty od Wynurzenia z Łodygi.

Znowu je widziałem, tym razem wyraźnie. Reszta kabaczków nareszcie przestanie się ze mnie śmiać. Udowodnię im, że poza Zagonami istnieje inny świat, z którego przybywają do nas Nieznane Warzywa. Te, które widziałem były ogromne, zasłaniały całe poranne słońce. Posiadały dwie ruchome łodygi na dole i dwie po bokach korpusów, którymi sięgały w stronę Zagonów Marchewek. Być może były to ruchome korzenie? Niestety od rana od strony Marchewek nie dochodzą żadne wieści, być może jeszcze śpią. Nieznane Warzywa miały również na samej górze dziwne bulwy, pokryte jakimś rodzajem runa lub trawy. Wszystko to jest niesłychanie tajemnicze. Skąd wynurzają się te Nieznane Warzywa i gdzie znikają na resztę dnia? Czyżby chowały się w ziemi? Aha, i jeszcze jedno: większe z nich na jednej z górnych łodyg miało coś w rodzaju owocu z pałąkowatym ogonkiem, który upuściło na ziemię. Leży tam do tej pory.

Zapis piąty

To okropne! Wprost niewyobrażalne! Doszła do nas wreszcie wiadomość od Dyń, które sąsiadują z Marchewkami. Nieznane Warzywa użyły swoich górnych łodyg do powyrywania wszystkich Marchewek i wrzucenia ich do owego dziwnego owocu, który okazał się pusty w środku. Nigdy bym nie przypuszczał, że mogą mieć wrogie zamiary. Przed chwilą znowu się pojawiły, uniosły swój owoc z Marchewkami w środku i gdzieś znikły. Na Zagony padł blady strach. To chyba oznacza wojnę….

Zapis szósty

Być może jestem ostatnim ze swego rodzaju. Być może jakieś inne pokolenie znajdzie ten dziennik ku swojej przestrodze. Nieznane Warzywa przyszły znowu. Wszystkich moich sąsiadów oderwano od łodyg i uniesiono w kulistym owocu z pałąkowatym ogonkiem. Ocalałem tylko ja, skryty wśród liści. Wołałem do Dyń, ale nikt stamtąd nie odpowiada. Kimkolwiek jesteś ty, który czytasz te słowa, pamiętaj: strzeż się Ogromnych, Ruchomych Warzyw.

Chyba wracają. Słyszę ich. To już chyba…

Koniec zapisu 
  
autor: Wojciech Kowalski


Arbuz Zrzęda


Choć dziś nikt go nie pamięta
był raz sobie Arbuz Zrzęda,
który już od przebudzenia
życie wiódł wśród marudzenia -

płakał, że go boli w boku,
jęczał, że się boi zmroku
wrzeszczał wciąż na grządkę całą
wszystko mu nie pasowało

Dość już miały go warzywa
tych mantyczeń, utyskiwań
I choć bardzo próbowali
to i tak nie wytrzymali

Marchew sama się wyrwała
Dynia zmiękła, choć niemała
Seler sam wskoczył do wora
Więc taki się nasuwa morał:

nie zrzędź, choć cię bardzo kusi,
ale jeśli bardzo musisz -
marudź sobie po cichutku
bo zostaniesz sam w ogródku

autor: Paweł Kuźniewski


Gratulujemy zwycięzcom, a pozostałych zachęcamy, aby nie tracili nadziei i spróbowali sił następnym razem! :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz