piątek, 18 grudnia 2015

Nowe karty w ofercie Fabryki Kart Trefl-Kraków!

http://planszowki.blogspot.com/2015/12/nowe-karty-w-ofercie-fabryki-kart-trefl.htmlDo najnowszych premier Fabryki Kart Trefl-Kraków dołączyły kolejne tytuły - na rynku pojawiły się już niezwykłe talie kart Graffiti i Pixel Art.

PIXELART

Na pierwszy rzut oka wiadomo o co chodzi: elementy graficzne składające się z przypominających piksele kwadratowych klocków, stylistyka retro, wykorzystanie motywów z klasycznych gier wideo na koszulkach. Ale czy na pewno wszyscy wiedzą czym jest pixel art i skąd się wziął? Fachową wiedzą o sztuce z pixeli, w specjalnie dołączonej książeczce, dzieli się z graczami Bartłomiej Nagórski. Ilustracje do talii przygotował Artur Reterski.

http://planszowki.blogspot.com/2015/12/nowe-karty-w-ofercie-fabryki-kart-trefl.html

Czy wiecie, że...

Angielski termin pixel art na polski tłumaczyć można jako sztukę piksela, sztukę pikselową lub sztukę z pikseli. Po raz pierwszy został użyty w artykule autorstwa Adeli Goldberg i Roberta Flegala, opublikowanym w biuletynie stowarzyszenia inżynierów informatyków Association for Computing Machinery w grudniu 1982 roku.

***

Co prawda nie istnieje jedna definicja terminu pixel art, z którą zgadzaliby się wszyscy, ale obecnie przyjmuje się, że jest to formą sztuki cyfrowej, w której obraz powstaje piksel po pikselu. Efekt ten osiąga się, używając programów do edycji grafiki rastrowej, które pozwalają na manipulowanie obrazem na poziomie pojedynczych pikseli.

***

Dość często pixel art nawiązuje wizualnie do gier wideo z lat osiemdziesiątych i wczesnych lat dziewięćdziesiątych, ale stylistyka retro nie jest obowiązkowa. Natomiast bezsprzecznie pixel art wyrasta z uwarunkowań historycznych, a konkretnie z ograniczonych możliwości technicznych pierwszych komputerów i konsol. ​


Jednymi z najczęściej powtarzających się motywów w nurcie pixel artu są klasyczne ikony gier z początków elektronicznej rozrywki: Mario, Pac-Man, Space Invaders. Znajdziemy je na murach i na T-shirtach, w czasopismach i na monitorach oraz w wielu innych miejscach.

***

Miliony graczy w różnym wieku na pierwszy rzut oka rozpoznają wąsatego Mario, sztandarowego bohatera Nintendo. Nie wszyscy jednak wiedzą, że Mario swój wygląd zawdzięcza ograniczeniom graficznym pierwszych konsol tej firmy. Słynny hydraulik nosi czapeczkę, ponieważ trudno było w kilku pikselach oddać włosy, ma też ogrodniczki, żeby zaakcentować ruchy ramion przy podskokach. Z kolei jego wąsy pierwotnie były po prostu krzywo zarysowanym uśmiechem, który większość graczy interpretowała jako zarost. W następnych latach Mario obrastał szczegółami, w miarę jak z postępem technologicznym rosła rozdzielczość, ale każda kolejna iteracja opierała się na poprzedniej, dlatego da się łatwo prześledzić ewolucję jego wyglądu i dotrzeć do rozpikselowanego archetypu.


GRAFFITI

​Sztuka ulicy na kartach do gry. Nieodłączna część miejskiej rzeczywistości, kontrowersyjny odłam sztuki, pełen kolorów przejaw buntu. Graffiti, street art, murale – to właśnie im poświęcona jest ta oryginalna talia kart. Karty zaprojektował Piotr Bednarczyk. Do talii dołączona jest książeczka ze specjalistycznym, pełnym ciekawostek wstępem o graffiti, autorstwa Artura Wabika, artysty sztuk wizualnych, autora murali i instalacji w przestrzeni publicznej i badacza popkultury.

Czy wiecie, że...
Graffiti zapoczątkował w 1969 r. mieszkający w Nowym Jorku Amerykanin greckiego pochodzenia, Demetrius, podpisujący się tagiem (pseudonimem) TAKI 183.

Litery podpisu były skrótem od alternatywnej wersji jego imienia: Demetaki. Część numeryczna zaś odnosiła się do miejsca zamieszkania: 183 ulica w Washington Heights (północny Manhattan). Jesienią 1970 r. siedemnastoletni Demetrius podjął pracę kuriera – codziennie pokonywał duże odległości, co stwarzało mu okazję do zostawiania swoich podpisów w odległych od siebie częściach miasta. 21 lipca 1971 r. „The New York Times” opublikował artykuł opisujący poczynania Demetriusa i jego – licznych już w owym czasie – naśladowców. W krótkim czasie tagowanie – etykietowanie przestrzeni, oznaczanie jej własnym kodem – stało się szalenie popularne wśród młodzieży w całych Stanach Zjednoczonych.

***

Museum Boymans van Beuningen w Rotterdamie jako pierwsze na starym kontynencie zorganizowało zbiorową, przekrojową wystawę prac czołowych nowojorskich artystów graffiti.​

Lata osiemdziesiąte w Polsce upłynęły pod znakiem demonstracji organizowanych przez Solidarność Walczącą oraz happeningów Pomarańczowej Alternatywy. Napisy na ścianach, głównie antypaństwowe, wykonywane były grubymi pędzlami malarskimi i stosunkowo szybko zamalowywane w ten sam sposób przez milicję.

***

Najbardziej znanym polskim twórcą murali jest Mariusz M-City Waras, który spędza poza domem 10 miesięcy w roku. W ciągu ostatniej dekady Waras namalował na całym świecie kilkaset wielkoformatowych kompozycji pod wspólnym tytułem „M-City”. Jego prace na płótnach biją rekordy sprzedaży na aukcjach krajowych i osiągają świetne rezultaty za granicą. Koncerny takie jak Ikea, Coca-Cola czy Polferris zamawiają u Warasa autorskie wzory, którymi artysta pokrywał już budynki, statki, samoloty czy nawet bolidy Formuły 1.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz