poniedziałek, 20 lipca 2015

Hanafuda z Kraju Kwitnącej Wiśni - piękne karty japońskie już w sierpniu w Polsce

Trefl w sierpniu planuje sprowadzić do Polski kawałek Japonii :). Mamy dla Was informację prasową z zapowiedzią Hanafudy.

Hanafuda to tradycyjne japońskie karty do gry. Inspiracją do ich stworzenia były karty przywiezione w XVI wieku do Kraju Kwitnącej Wiśni przez... Portugalczyków.

Struktura Hanafudy zupełnie nie przypomina europejskich talli, nie występują w niej liczby ani oznaczenia takie jak serce, karo, trefl czy pik. To piękna, kunsztownie i elegancko wykonana gra, opierająca się na innej symbolice - 48 kart Hanafudy odwzorowuje 12 kalendarzowych miesięcy. Każdemu z nich przyporządkowany jest obraz kwiatu (dosłowne tłumaczenie nazwy to „karty kwiatów”).

Karty do gry Hanafuda ukażą się w sierpniu nakładem firmy Trefl.

Ciekawostki:


Nazwa Hanafuda jest kalamburem. Może znaczyć „karty kwiatów” lub też „karty nosa” (fonetycznie hana to po japońsku kwiat lub nos). Etymologia związana jest z procedurą nabywania nielegalnego towaru: przez pewien czas karty były zabronione przez rząd, można było wejść do sklepu sprzedającego karty „spod lady” i dotknąć swego nosa, aby wskazać, jaki produkt interesował nabywcę. W ten sposób tłumaczy się również często spotykany na taliach motyw goblinów Tengu, które w japońskiej kulturze posiadają bardzo długie nosy.

***

W XVI wieku portugalscy marynarze odkryli Archipelag Japoński. Kraj Kwitnącej Wiśni stał się szybko popularnym celem wypraw kupieckich. Dla zabicia czasu marynarze grali w karty. W ten sposób talia dotarła do Japonii, gdzie wzbudziła zainteresowanie miejscowej ludności.

***

Według historyków to święty Franciszek Ksawery zaprezentował Japończykom hiszpańską grę hombre w 1549 roku. Karty nazwano karuta (od portugalskiego słowa carta).

***

Szogunat w XVI wieku zakazał gry w karty, uznając je za rozrywkę niebezpieczną, nabierającą znamion hazardu. Na wiele sposobów próbowano obejść prawo np. zmieniano wygląd kart, dodając symbole utrzymane w estetyce chińskiej i japońskiej (chińscy wojownicy, broń, zbroje, smoki). Przez następne dwa wieki trwała „zabawa w kotka i myszkę”: władze zabraniały używania kolejnych wersji kart, a niestrudzona społeczność szulerska wciąż wymyślała nowe wzory. Wraz z otwarciem się Japonii na kulturę zachodnią, zrozumiano, że walka z kartami nie ma większego sensu i w 1868 roku zdjęto zakaz ich używania. Hanafuda odzyskała popularność.

***

Talią Hanafuda można grać w wiele różnych gier.

***

W 1889 roku ruszyła legalna produkcja pierwszych talii Hanafudy. Inicjatywę wykazała firma Nintendo – ta sama, która wiele lat później stała się potentatem w branży gier wideo.Także i dzisiaj Nintendo zajmuje się produkcją talii Hanafudy, często wydając edycje specjalne, jak np. talię popkulturową z postaciami ze swoich gier czy bohaterami z filmów animowanych Disneya.

***

Na początku XX wieku Hanafuda zaczęła zyskiwać na popularności, co zawdzięcza w dużej mierze mafii japońskiej, Yakuzie, której członkowie tatuowali sobie ciała wzorami z talii, a samą grę wykorzystywali do uprawiania hazardu. Nazwa „Yakuza” wywodzi się zresztą z Hanafudy. Ya-ku-za (osiem-dziewięć-trzy) w Oicho-Kabu, grze przypominającej europejski bakarat, to najgorszy układ na ręce. Obecnie tradycja gry talią Hanafudy jest kultywowana nie tylko w Japonii, ale również w Południowej Korei i na Hawajach, gdzie powstały odrębne gry oparte o klasyczną talię.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz