środa, 2 lipca 2014

7 Ronin - unboxing


7 Ronin otrzymaliśmy podczas X Dni Fantastyki i, mimo zmęczenia, po powrocie postanowiliśmy od razu zrobić kilka zdjęć oraz przetestować grę. Wrażenia z pierwszych partii znajdziecie na blogu pod koniec tego tygodnia, tymczasem mam dla Was unboxing tej gry.




 O co w tym chodzi?

7 Ronin to szybka gra przeznaczona dla dwóch osób. Jedna partia powinna trwać około 20-30 minut i zawierać w sobie elementy strategii oraz intuicyjnego planowania. Fabularnie mamy do czynienia ze zgrają wojowników ninja, która rok w rok schodzi ze swojej górskiej siedziby by napadać na mieszkańców całkiem nieźle prosperującej wioski. W końcu ofiary powiedziały „dość” i postanowiły przeciwstawić się napastnikom. W tym celu, za zebrane oszczędności, wynajęto siedmiu dzielnych roninów - bezpańskich samurajów - którzy mają za zadanie utrzymać wioskę do zimy lub też zabić wszystkich napastników.

Mapa przedstawia podzieloną na "dzielnice" wioskę.

Pierwsze spojrzenie:

Siedmiu Roninów zamkniętych jest w niewielkim pudełku, które bez problemu zmieściło się - wraz z książką, wodą i innymi gratami zabranymi na Dni Fantastyki - w plecaku. Jest ono naprawdę niewielkie i poręczne. Fajnie, że pudełko ma podłużny kształt, dzięki temu jeszcze łatwiej je transportować. Na wieku gry znajduje się ładna, kolorowa ilustracja rodem ze średniowiecznej, feudalnej Japonii. Spodobała się ona nawet mi - osobie, która samurajów zna tylko z filmów i nie interesuje się japońską kulturą. Co znajduje się w środku?

Zawartość pudełka w jednym miejscu.

Wrażenia:

Zawartość 7 Ronin nie zaskakuje ilością, ale też nie rozczarowuje - kilkadziesiąt drewnianych znaczników, plansza (oraz dwie mniejsze), kafelki postaci (łącznie osiem), dwie zasłonki. Na uwagę zasługuje jednak jakość wykonania elementów - grafiki są naprawdę miłe dla oka i staranne, plansza i kafelki postaci solidne, twarde oraz przyjemnie grube. Gra, do której podchodziłem ostrożnie ze względu na realia w jakich się toczy, już na samym początku przekonała mnie do siebie wyglądem i jakością. Niewielki minus za zasłonki, które powinno się odginać chyba tylko w jedną stronę - natomiast ja postanowiłem odgiąć je w drugą, przez co na zgięciach skrzydełek wyglądają trochę gorzej niż powinny. Niemniej jednak jest to niemal niezauważalny minus, który z łatwością zakrywają zalety wydania. Tego właśnie oczekuję po małych grach - dobrej jakości, która sprawia, że cena produktu staje się uzasadniona. 7 Ronin pod względem wykonania wydaje się taką grą.

Tuż po otwarciu pudełka

Plusy:

  • ładne grafiki w japońskich klimatach
  • solidne kartoniki, które dają nadzieję na sporą wytrzymałość gry
  • poręcznie, niewielkie pudełko
  • borsuki i  bocian na mapie (zauważone przez Kasię, widoczne na zdjęciu obok)

Minusy:

  • zgięcia zasłonek mogłyby być trochę inaczej zaprojektowane 

Zawartość pudełka:

  • 1 plansza wioski
  • 2 plansze planowania
  • 2 zasłonki graczy
  • 7 kafelków roninów
  • 50 drewnianych znaczników ninja
  • 7 znaczników roninów
  • 2 znaczniki kapliczki
  • instrukcja

 

Grę przekazało nam wydawnictwo Badger’s Nest. Dziękujemy!



1 komentarz:

  1. Kurczę! Świetny grafiki, mój klimat! Musimy w to zagrać :)

    OdpowiedzUsuń