piątek, 16 maja 2014

Władca Pierścieni LCG: Czarni Jeźdźcy - unboxing


Dosłownie przed chwilą przynieśliśmy do mieszkania Czarnych Jeźdźców, dodatek-sagę do Władcy Pierścieni LCG, otworzyliśmy pudełko i zrobiliśmy kilka zdjęć.









Pierwsze spojrzenie

Zaskoczył nas rozmiar pudełka. Spodziewaliśmy się kartoniku wielkości tego od podstawki, a Czarni Jeźdźcy są zdecydowanie bardziej kompaktowi. I dobrze! Bez większych problemów pudełko będzie można upchnąć w szafie.


Po wyjęciu kart ukazuje się nam obrazek na wyprasce.

Zawartość pudełka:

  • 165 kart:
  • - 5 bohaterów
  • - 39 kart graczy
  • - 110 kart spotkań
  • - 8 kart wyprawy
  • - 3 karty kampanii
  • instrukcja 

Wrażenia

Ilustracje kart są jak zwykle bardzo ładne, szczególnie naszą uwagę zwróciły te z kart łaski oraz wszystkie z Nazgulami. Wśród obrazków znajdzie się kilka gorszych, ale generalnie wszystkie wpasowują się w klimat Władcy Pierścieni. Fajnie, że (z tego co zauważyłem) wszystkie cytaty na kartach pochodzą z Drużyny Pierścienia. Dzięki temu jeszcze bardziej będzie można wczuć się w przygodę. Kasia miała zastrzeżenia co do ilustracji bohaterów - według niej hobbici są zbyt smętni, smutni i poważni. Mi tam odpowiadają, nawet jeśli w książce na początku faktycznie byli beztroscy, to późniejsze przygody ich zmieniły i spoważnieli.

Karty łaski dzięki ilustracjom i kolorystyce robią wrażenie.

Nazgule - mroczne i przerażające.

Zdolności kart wydają się na pierwszy rzut oka dość mocne, ale nie sposób stwierdzić, czy takie okażą się w ogniu walki. Pewne obawy budzi w nas użyteczność kart poza scenariuszami z tego pudełka, aczkolwiek na forum byłem zapewniany, że powinno być ok. Kasia kręciła też trochę nosem na nowe słowa kluczowe i mechaniki, ale ja jestem optymistyczny - nie wydają się zbyt skomplikowane i mogą urozmaicić grę. Składając talię z hobbitów, podaną w instrukcji, miała też problem z wyszukaniem kart - przydałyby się oznaczenia ich sfer, coby nie przeglądać wszystkich kart graczy. Znalazła się też drobna literówka (z Gleowina zrobiono Gleowinę ;)).

Dość narzekania, dzisiaj wieczorem może uda nam się rozegrać pierwsze scenariusze - może nawet w trybie kampanii, który w pełni powinien pokazać możliwości Czarnych Jeźdźców - i mam nadzieję, że niedługo podzielimy się z Wami wrażeniami.

Jeden, by wszystkimi rządzić, jeden, by wszystkie odnaleźć,
Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać.

Plusy:

  • świetne ilustracje
  • nowy tryb (kampania)
  • nowe, nieskomplikowane mechaniki
  • czyste sumienie - w końcu nie wydaliśmy kasy na grę, tylko na wsparcie fanowskiej akcji :P

Minusy:

  • w jednym ze scenariuszy przydałaby się (wg instrukcji) dodatkowa plansza zagrożenia, w grze we dwoje będziemy musieli użyć kostki do liczenia życia Froda
  • drobne potknięcia w instrukcji

Losowo poukładane karty z Jeźdźców.
"Smutni" bohaterowie.
Przygoda czeka na dzielnych hobbitów!
Jest i obowiązkowy hobbit z fajką.
Urocze lokacje :)
Nazgul i mało przyjemne typy z Bree.
Pierwsze spojrzenie po zdjęciu wieka ;)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz